June 19, 2021

Arleta Berta/ Mandala Art.

8 min read

Motywacja artystyczna – wywiad z Artystką Arletą Bertą

O tym, co motywuje artystę, i dlaczego nawet po wielu latach warto wrócić do pasji – w rozmowie z Redakcją Portalu Złote Motywatory opowiada Artystka Arleta Berta – twórczyni mandali. Zapraszam do poznania tej wyjątkowej historii twórczości.

https://zlotemotywatory.pl/

Złote Motywatory: Zacznijmy od samego początku Twojej artystycznej drogi. Jak odkryłaś swój talent? Bardzo ciekawe jest również, co sprawiło, że zaczęłaś tworzyć właśnie mandale?

Arleta Berta: Pasję do tworzenia mandali odkryłam stosunkowo niedawno, bo mniej więcej pół roku temu. Natomiast pasja do malarstwa i rysunku jest we mnie od dzieciństwa. Talent odziedziczyłam po moim tacie artyście malarzu Adamie Nowaku. Jako dziecko uwielbiałam spędzać z nim czas, patrzeć jak tworzy, i jakie cudowne obrazy może w ogóle człowiek namalować! Byłam i jestem do dziś zachwycona jego obrazami. Później sama zaczęłam rysować, bo kochałam to i sprawiało mi to ogromną przyjemność. Ludzie również doceniali mój talent i często chwalili. I tak rysowałam i rysowałam … aż przestałam na długie dwadzieścia lat. Jednak w głowie często miałam myśl … „marnujesz talent!”. Chodziło mi po głowie, że muszę wrócić do rysunku i malarstwa, bo przecież zawsze pragnęłam to robić.  A wracając do mandali, pasję do tworzenia tego typu sztuki odkryłam zupełnie przypadkowo. Stało się to dzięki książce, pt.„Droga artysty” autorstwa Julii Cameron i opartemu na niej kursowi. Autorka prosi o rozrysowanie diagramu życia, na którym umieścimy, jak bardzo w życiu angażujemy się w pracę, przyjaźń, rodzinę, przygodę, duchowość … Wtedy bowiem możemy dostrzec, w których strefach naszego życia brakuje równowagi. Zasugerowała również, że nasz diagram życia może przypominać brzydką tarantulę (chociaż ja nie uważam, że tarantule są brzydkie), a z czasem stanie się on piękną MANDALĄ. Ja nie znałam wtedy jeszcze mandali. O tarantuli i mandali opowiem jeszcze w dalszej części wywiadu. 

Pejzaż
Autor: Adam Nowak – Ojciec Arlety Berty
ZM: Czy w jakiś specjalny sposób przygotowujesz się, aby być bardziej kreatywnąJak wygląda Twój proces twórczy?

A.B.: Nie mam jakiś specjalnych rytuałów twórczych, ale lubię zawsze zaparzyć sobie mocną herbatę z cytryną … uwielbiam angielskie herbaty. Zazwyczaj tworzę w ciszy albo słucham cicho muzyki, ogólnie nie lubię hałasu. Nie ma przepisu na bycie bardziej kreatywną. Po prostu należy zacząć tworzyć i nic więcej nie trzeba. Ja uwielbiam pewien cytat, który jest dla mnie bardzo motywujący …”Wielki Twórco ja zadbam o ilość, a jakością zajmij się Ty”.

Z.M.: A zatem możesz zacząć tworzyć właściwie w każdym momencie. Jednak jak to wygląda organizacyjnie w praktyce? Czy z góry przeznaczasz na to określony czas?

A.B.: Szczerze to marzę o tym, bym mogła przeznaczyć o wiele więcej czasu na twórczość niż przeznaczam. Jednak pracuję zawodowo, także w dni wolne od pracy staram się spędzać około sześciu godzin na twórczość. Tyle czasu zajmuje mi też mniej więcej stworzenie jednej mandali.

Z.M.: Czy Twoja motywacja do tworzenia również trwa nieprzerwanie? Czy masz też momenty, że po prostu nie masz na to ochoty?

A.B.: Ach, cóż za pytanie … wenę twórczą to ja mam zawsze. Gorzej u mnie tylko z czasem, także ja nie mam potrzeby motywować się do tworzenia. Potrzeba mi tylko więcej czasu.

Mandala
Autor: Arleta Berta
Z.M.: Przejdźmy zatem do tego, co jest głównym przedmiotem tego wywiadu, a więc do motywacji artystycznej. Co Ciebie motywuje do twórczości?

A.B.: Dla mnie bardzo motywująca do działania jest taka historyjka o skarbie i chętnie się z Wami nią podzielę.
„SKARB”
Kto nie wykorzystuje swojego talentu, swoich umiejętności, czy zainteresowań i nie urzeczywistnia swoich tęsknot oraz marzeń – powiedział mistrz – podobny jest do człowieka, który zakopał pod drzewem wielki skarb.
Co piątek wykopywał go, zanurzał ręce w złocie oraz w klejnotach i w świetle latarni wpatrywał się godzinami w swój skarb. Pewnego razu podejrzał go złodziej. Następnej nocy obrabował jego kryjówkę, po czym zniknął wraz ze złotem i kosztownościami.
Kiedy skąpiec w następny piątek chciał wykopać swój skarb, zastał tylko pusty dół. W głos ubolewał nad swoją stratą, przeklinał złodzieja, pomstował i krzyczał, tak że zbiegli się sąsiedzi, by zobaczyć, co też się stało. Dowiedziawszy się o skrywanym bogactwie skąpca, jeden z nich spytał go:
– Czy nic ze swojego skarbu nie zużyłeś dla siebie?
– Nigdy w świecie bym się nie rozstał nawet z jednym z moich dukacików i na nic innego bym ich nie zamienił. Przychodziłem tu potajemnie w każdy piątek, by tylko sobie popatrzeć na nie w spokoju.
Wówczas sąsiad powiedział:
– Jeśli do tej pory nie korzystałeś ze swojego skarbu , równie dobrze możesz dalej przychodzić tu co tydzień i patrzeć na pustą dziurę … (Inspiracja Norbert Lechleitner).
Ja również tak uważam. Talent nie jest po to, aby go mieć, ale właśnie po to, aby móc ludziom dać, i dlatego ja uwielbiam dzielić się moją twórczością.

Mandala
Autor: Arleta Berta
Z.M.: Czy łączysz swoją twórczość również z pracą zawodową lub inną działalnością? Czy może są to dla Ciebie zupełnie dwa odrębne obszary życia?

A.B: Moja twórczość pośrednio łączy się również z moją pracą zawodową.  Jeśli chodzi o inną działalność to jak najbardziej dzielę się wszystkim, co tworzę na moim Fanpage na Facebooku *Arabela dla przyjaciela*, jak i na moim blogu arabelaberta.pl . Przy okazji serdecznie zapraszam do polubienia i obserwowania strony i bloga,  jak również portalu Złote Motywatory.

Z.M.: Bardzo dziękuję. A wracając do tematu, to szczególnie zaskakujące jest to, że odeszłaś od tworzenia na całe dwadzieścia lat! Co było tego powodem? I oczywiście, co spowodowało, że jednak do tego wróciłaś?

A.B.: Sama nie wiem, dlaczego tak się stało. Brak czasu, życie …, ale teraz wiem, że już nigdy nie przestanę tworzyć. Twórczość to jest lekarstwo dla duszy.
Myślę, że różne fajne zbiegi okoliczności spowodowały, że jednak wróciłam do twórczości. I tutaj opowiem Wam historyjkę Tarantuli i Mandali. To jest moja prawdziwa historia.
W wieku może 13 latu stworzyłam piękny witraż. Był to właśnie cudowny pająk. Pamiętam jak pani od plastyki w szkole patrzyła na niego z zachwytem. A później stwierdziła, że widziała już gdzieś coś podobnego. Jako małej dziewczynce sprawiło mi to bardzo wielką przykrość, ponieważ pająk-witraż był całkowicie wymyślony i stworzony przeze mnie. Pani poprosiła, abym zostawiła jednak pająka na wystawę … nie pamiętam czy on na tej wystawie się znalazł, ale przez przypadek odkryłam, że palacz w szkole używa na rozpałkę nasze praca plastyczne. Szukałam tam mojego pająka, ale go nie znalazłam …W każdym bądź razie w dzieciństwie niektóre z moich prac trafiały na wystawy, a  szczególnie pamiętam plakat dziewczynki z kitkami.


Ach i teraz kiedy jestem już dorosła przyszedł do mnie ten pająk-witraż wraz z moją twórczość w postaci moich Mandali Mocy. One również mają znaczenie symboliczne i totemiczne. Przy okazji tego wywiadu powiem Wam, jak piękne znaczenie ma pająk, i jak ważny jest w moim życiu.
Przypadek … nie sądzę … . Postanowiłam wrócić do malowania i pomyślałam, że namaluję pająka-witraż z mojego dzieciństwa  Pająk to mój totem …


Każdego dnia musimy maszerować naprzód i pamiętać, że przyszłość zawsze jest związana z przeszłością… To my jesteśmy jej twórcami i mamy do wyboru multum możliwości tworzenia. Dokładanie tak jak pająk, który jest symbolem nieskończonych możliwości tworzenia. Jeśli możesz to przyjrzyj się pająkowi, jak tka swoją sieć… Od przodu blokuję drogę wyjścia (ucieczki)… I tu głębsza refleksja dla nas wszystkich.  W naszym umyśle często widzimy w trudnych sytuacjach tylko jedne wyjściowe drzwi, co często blokuje nasze ruchy… A kiedy te drzwi zatrzaskują się to paraliżuje nas strach. Ale pająk właśnie celowo blokuje te drzwi i siedzi sobie w bezruchu na swojej zamkniętej sieci… Dla człowieka taki bezruch to może być medytacja lub chwila spokoju, gorąca kąpiel… To w czasie tych chwil przychodzą ci do głowy fantastyczne rozwiązania problemów bez wyjścia.


Pająk uczy nas, aby nie tracić wiary i nadziei, nie załamywać się… Dziś jeszcze nie możesz wykonać pewnych ruchów, ale już jutro twój los obraca się i zauważasz nową furtkę, o której jeszcze wczoraj nie miałeś pojęcia. Co jednego dnia kojarzyło nam się z końcem, drugiego dnia jest naszą wielką szansą, naszym odrodzeniem… Dlatego  zanim w chwili desperacji popełnisz niewłaściwe kroki, lepiej usiądź i daj sobie czas. Niech karuzela twojego losu otworzy ci nowe drzwi… Bądź wytrwały, kiedy ruletka twojego losu ciągle się kręci i nie widzisz tych drzwi… Zobaczysz, że wtedy Twoja cierpliwość i spokój zostaną wynagrodzone. Piękna symbolika, prawda ? Pająk jest symbolem niekończącej się kreatywności!

Autor: Arleta Berta
Z.M.: Piękna historia, a ta symbolika naprawdę przemawia do wyobraźni. Na zakończenie, jakich rad możesz udzielić osobie, która też ma w sobie talenty artystyczne, a jednak zwleka z ich rozwijaniem? Jak może się zmotywować, żeby zacząć tworzyć?

A.B.: Bardzo serdecznie polecam takim osobom książkę, pt. „Droga artysty”, o której już wspominałam. Jest to 12 tygodniowy kurs odkrywania i rozwijania własnej kreatywności. Moje rady, aby nie marnować talentu, są również zawarte w odpowiedziach na powyższe pytanie w wywiadzie. Po prostu, jeśli macie jakikolwiek talent, to nie po to, aby go chować dla siebie. Tylko właśnie po to, aby się nim dzielić ze światem.

Z.M.: Bardzo dziękuję za udzielenie tego wywiadu i życzę wielu inspiracji do dalszej twórczości.

Wywiadu Redakcji Portalu Złote Motywatory udzieliła: Artystka Arleta Berta -twórca Fanpage *Arabela dla przyjaciela* i bloga arabeleberta.pl

1 thought on “Arleta Berta/ Mandala Art.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: